Kiedy późną nocą 17 marca wracałem z ostatniego w tym sezonie koncertu Country w Mieście poznański Stary Rynek przywitał mnie typowym dla sobotniej nocy obrazkiem: rozbłyski policyjnych świateł, głośne, wulgarne nawoływania pijanego, międzynarodowego towarzystwa, wybuchy prostackiego śmiechu. Nad tym wszystkim unosiła się mgiełka niepokoju i nadchodzącej przemocy. Przypomniały mi się słowa Springsteen’a „ktoś tej nocy zostanie skrzywdzony”.

Nie lubię tej atmosfery, tych ludzi i tego krzyku. Po powrocie do domy włączyłem sobie otrzymaną od Zbyszka płytę Babsztyla i pomyślałem o tym, że dobrze mieć taką muzyczną alternatywę. Alternatywę w postaci mądrych, lirycznych czasami nostalgicznych piosenek. Opowieści bardziej poetyckich niż songwriterskich. Opowieści szukających głębszego sensu w przemijającej chwili, wracających wspomnieniach. Takie są własnej piosenki wykonywane przez Zbyszka Hofmana. Bliżej im do poetyckich klimatów Czarka Makiewicza czy Tomka Szweda niż typowych, countrowych utworów. Więcej w tych melodiach słowiańskiej chandry niż bluesa ale może dzięki temu są nam bliskie. W tej twórczości ważniejszy jest klimat niż sama opowieść.

Sobotnie spotkanie z muzyką zespołu Babsztyl udowodniło po raz kolejny, że choć wokół otacza nas prostactwo, rubaszność i bełkot znajdzie się miejsce i czas na spotkanie mądrego artysty z inteligentną publicznością. Nawet w środku komercyjnej poznańskiej starówki w pijaną, sobotnią noc potrafią odnaleźć się ludzie, którzy chcą się zatrzymać i pomyśleć, pośpiewać i pośmiać. Pobyć razem w dobrym, mądrym towarzystwie! Zbigniew Hofman, Cezary Makiewicz i Kamil Kulawczuk wprowadzili nas właśnie w taki nastrój.

I choć były toasty i chóralne śpiewy to stanowiliśmy znaczącą odmianę do świata na zewnątrz Pióra Feniksa. Posłuchaliśmy znanych przebojów i zupełnie nowych kompozycji, powspominaliśmy, pożartowaliśmy pobyliśmy razem. Naładowaliśmy akumulatory przed nadchodzącą wiosną. Do zobaczenia we wrześniu!

Fot. Paweł Rost

UWAGA PREMIERA!!!!

Zespół Babsztyl ciągle pracuje w studio nad nowym materiałem ale Zbyszek Hofman udostępnił nam jeden z utworów. Utwór to ciągle wersja demo ale dla tych, którzy nie mogą się już doczekać nowej płyty to nie lada gratka.
Zbigniew Hofman: „Blisko bądź” to liryczna piosenka do słów Rafała Staszewskiego. Piękny tekst o przemijaniu i tęsknocie za bliskością. Nostalgiczny powrót do dawnych, znanych nam z przed lat sytuacji i miejsc.

Jak donosi Zbigniew Hofman prace nad płytą jeszcze trwają ale to my wPoznaniu poznamy efekty tych prac jako pierwsi! Już 17 marca o godzinie 20.00 w muzycznej piwnicy restauracji Pióro Feniksa wielkie wydarzenie! Zespół Babsztyl zaprezentuje materiał z nowej płyty! Rezerwujcie czas!