Ten wieczór został zaprojektowany z przyjemnością i dla przyjemności. Głównie chodziło o Tomka Szweda ale nie ukrywajmy także o Was wszystkich ze mną na czele. Miało być przyjemnie i chyba się udało bo dopisaliście Wy, licznie zjechali artyści a jubilat był w świetnym humorze i ku naszej uciesze grał do późnej nocy.

Kiedy zacząłem przygotowywać ten wieczór maiłem dylemat. Z jednej strony 40 lat pracy twórczej Tomasza Szweda artysty, którego podziwiam i ogromnie szanuję a drugiej strony Tomasz Szwed niezwykle skromy człowiek z którym uwielbiam spędzać czas, rozmawiać i żartować. Jak wyważyć ten wieczór żeby uhonorować artystę i zadowolić człowieka? Wiedziałem, że nie chcę benefisu ani koncertu w klimacie hołdu. Chciałem żeby było miło, intymnie, mądrze i w zasadzie wszystko się udało… Biorąc pod uwagę ogromną frekwencję o intymności raczej mówić nie można ale za to było rodzinnie i dla mnie trochę gwiazdkowo bo spełniłem swoje osobiste marzenia.

Tomasz Szwed – pisarz (choć podobno powinno się mówić autor książek ale ja jestem staroświecki), poeta, bard, kompozytor, niezrównany gawędziarz a także psychoterapeuta (współpracuje z fundacją Akogo Ewy Błaszczyk) spędził z nami noc na scenie i było widać, że ta interakcja sprawiała mu autentyczną przyjemność. Opowiadane przez niego historie iskrzyły humorem a puenty piosenek trafiały w sedno naszych codziennych doświadczeń. Wykonywał przeboje i piosenki nieoczywiste. Było lirycznie i refleksyjnie ale także zabawnie i swojsko. W końcu większość tekstów to spostrzeżenia zebrane „w terenie”, przeżyte zdarzenia a czasami zasłyszane czy zaobserwowane historie. Jedno je łączy: zawsze są szczere i prawdziwe i każdy może zobaczyć w nich kawałek własnego świata. Tego z za okna i tego z lustra.

Wspomniałem o spełnionych marzeniach. Dawno temu kupiłem pierwszą winylowa płytę Tomka i usłyszałem piosenki o plecach taksówkarza i wigilii pod Mrągowem. Wtedy uchyliły się przede mną drzwi do świata Andrzeja Garczarka. Tomek Szwed mnie tam zaprowadził i jestem mu za to bardzo wdzięczy. Jednym z moich największych marzeń było poznanie Pana Andrzeja i zobaczenie go na scenie. No i udało się – znowu dzięki Tomkowi. Pan Andrzej zgodził się przejechać przez całą Polskę i wystąpić dla swojego przyjaciela i dla nas. Zobaczyć na jednej scenie Andrzeja Garczarka i Tomasza Szweda to było dla mnie najsilniejsze doświadczenie minionej soboty!

Był jeszcze jeden magiczny dla mnie moment tego wieczoru kiedy na scenie stanęła najmłodsza artystka Zuzanna Mazurek żeby zaakcentować szczególnie ważny rozdział w twórczości Tomka. Ważny bo może on zaważyć na tym czy idea spotkań mądrych artystów z inteligentną publicznością przetrwa w przyszłości. Mam tu na myśli piosenki dla dzieci! Zuzanna pokazała, że ta publiczność ma swoje oczekiwania i szczególnie mądrzy artyści powinni na nie odpowiadać tak jak robi to „Pan Szwed” w swoich książkach i na płytach dedykowanych dzieciom właśnie.

Wokół Country w Mieście zebrali się wspaniali poznańscy muzycy i twórcy. To główna zasługa naszego przyjaciela Pawła Głowackiego. Pawle jesteśmy ci z Anią i Łukaszem niezwykle wdzięczni za Twoje zaangażowanie i wkład w naszą inicjatywę. To dzięki Tobie powstał Country w Mieście House Band – rotujący kolektyw artystyczny, którzy uświetnia nasze spotkania. To co udało się osiągnąć zdecydowanie przerosło moje oczekiwania – mam nadzieję, że Państwo to docenicie tym bardziej, że jak mi się zdaje, ten artystyczny ferment dopiero się rozkręca.

Na koniec jeszcze jedna kwestia. Zapracowaliśmy sobie na wiernych artystycznych przyjaciół z czego jestem ogromnie dumny. Jednym z nich jest Wojciech Dudkowski. Kiedy ogłosiłem w Internecie pomysł na Country w Mieście (lata temu) pierwszy napisał do mnie właśnie Wojtek. Zaoferował pomoc i swoje wsparcie. Nieważne ile kilometrów dzieli Poznań od Ostrołęki wiem, że można na niego liczyć. Kiedy przygotowując ostatni koncert zorientowałem się, że w programie brakuje mi ważnego głosu, który reprezentowałby nowe pokolenie twórców country, moje myśli instynktownie pobiegły do Ostrołęki. Zadzwoniłem do Wojtka z tremą bo nie mogłem mu nic zaoferować w zamian za jego udział w tym projekcie. Wiecie co mi odpowiedział: „…Paweł przestań pieprzyć, o której jest próba?” Wojtku wielkie dzięki, że jesteś z nami!

Sebastian Dacków – pięknie dziękuję za zdjęcie.

O dźwięk dbał Wojciech Winiarski – wielkie dzięki!

Nie byłoby Country w Mieście gdyby nie Anna Szulc i Łukasz Szulc.

Ostatnie detale produkcji związane z koncertem w ramach cyklu Country w Mieście (choć biorąc pod uwagę co przygotowaliśmy bardziej pasuje słowo „wydarzenie”) zostały dopracowane a zatem śpieszę z informacją:

1 grudnia (sobota) godz. 20.00 na scenie Country w Mieście wystąpi poeta, bard, pisarz, niezrównany gawędziarz i legenda polskiej sceny country Tomasz Szwed.
Ponieważ będzie to koncert jubileuszowy (40 lat pracy twórczej) przygotowaliśmy niespodzianki zarówno dla Was jak i dla artysty.

Rezerwujcie sobie czas bo takie wydarzenia z pewnością się nie powtórzy.

Bilety do nabycia u managera restauracji Pióro Feniksa oraz przed koncertem.